- Witamy w Cordinie.

- Przywiozła pani to wszystko z Dorsetshire?
18
Właśnie miałyśmy przejść do części afrykańskiej, milordzie.
i z niecierpliwością wypatrywałam sposobności, aby się przedostać przez zakazane drzwi.
Czekała już na niego, siedziała za biurkiem. Coś w jej wyrazie twarzy, coś zimnego i przewrotnego, sprawiło, że poczuł ciarki na grzbiecie.
- Dobry wieczór, milordzie - wykrztusiła wreszcie.
- Nie znam go w ogóle... On jest chyba starszy. Prawdę mówiąc... - Bebe rozejrzała się po pokoju, zniżyła głos do konfidencjonalnego szeptu - nie wygląda na takiego, który chodziłby do takich szkół. To zupełnie inny typ.
- Tak. Dziękuję, panie Mullins.
pytanie i nie zamierzam na nie odpowiedzieć.
Przyjmując posadę w Balfour House, chyba popełniła wielki błąd. Po awansach
- Naprawdę? - Wolno podniósł do ust jej dłoń. - Jeśli zaszczyci mnie pani walcem,
- Nawet mnie? Dlaczego?
Alexandry dla zachowania pozorów i uniknięcia wstydu.
na smaku potraw.

wiatrem wrzosowisk! A najbardziej ze wszystkiego brak jej było porządnego łóżka.

- Bardzo.
- Niezłe wejście - uśmiechnęła się Hope.
- Co masz na myśli?

guwernantkę.

Jamajki. Był absolwentem medycyny jednego z prestiżowych amerykańskich uniwersytetów. Nigdy nie rozpoczął praktyki, choć jak wynikało z materiałów operacyjnych, chętnie używał skalpela. Tyle że wolał ćwiczyć cięcia na zdrowych, i to bez znieczulenia. Szybko stał się jednym z faworytów Blaque'a.
uśmiechnął się dyskretnie i wycelował w niego grubym palcem.
cygaro.

całkowicie zadowolony z pobytu w piwnicy, odkąd Thompkinson przyniósł mu dużą,

zamiar zyskać brakującą sumę właśnie na tym balu. Postanowił, że zacieśni tej nocy
usiłowała się im wyrwać.
- Nie chciałabym przeszkadzać ci w pełnieniu oficjalnych obowiązków - mruknęła, całując go w szyję.